Lyrics
(Verse 1)
W Szczecinie jest tak fajnie, jak w żadnym innym mieście,
Ludzie tu się bawią, nikt nie siedzi w gniewie.
Nad Odrą sobie piwo piję, wszystko w nosie mam,
A w mych myślach tylko jedno - paprykarz jest sam!
(Chorus)
Paprykarz szczeciński, król wśród smakołyków,
Kto go nie spróbował, ten ma wielkie braki!
W puszce zamknięty, z rybą i ryżem,
Kiedy go jem, aż mnie nosi, aż mnie kręci, aż się wściekam!
(Verse 2)
Na Wałach Chrobrego z kumplami latam,
Każdy kto nas spotka, zaraz w śmiech się zrywa.
W parku Kasprowicza dzieci grają w klasy,
Ja żrę paprykarz z bułką, nie ma lepszej fazy!
(Chorus)
Paprykarz szczeciński, król wśród smakołyków,
Kto go nie spróbował, ten ma wielkie braki!
W puszce zamknięty, z rybą i ryżem,
Kiedy go jem, aż mnie nosi, aż mnie kręci, aż się wściekam!
(Verse 3)
Byłem raz w Warszawie, Krakowie, Gdańsku też,
Ale tylko w Szczecinie czuję życia sens.
Bo tu jest paprykarz, nasz skarb narodowy,
Każdy kęs tej pasty, to jak strzał prosto w głowy!
(Chorus)
Paprykarz szczeciński, król wśród smakołyków,
Kto go nie spróbował, ten ma wielkie braki!
W puszce zamknięty, z rybą i ryżem,
Kiedy go jem, aż mnie nosi, aż mnie kręci, aż się wściekam!
(Bridge)
Więc jeśli kiedyś będziesz w Szczecinie,
Spróbuj paprykarza, nie rób sceny,
Zakochasz się w tym mieście, w smaku jego serca,
Szczecin i paprykarz, to duet jak żadna inna mieszanka!
(Refren x2)
Paprykarz szczeciński, król wśród smakołyków,
Kto go nie spróbował, ten ma wielkie braki!
W puszce zamknięty, z rybą i ryżem,
Kiedy go jem, aż mnie nosi, aż mnie kręci, aż się wściekam!